Witam na Tomb Raider, fanowskiej stronie poświęconej poszukiwaczce przygód, zagorzałej podróżniczce i przede wszystkim wykształconej pani archeolog, Larze Croft. Lara to fikcyjna postać z gier komputerowych serii Tomb Raider, filmów i komiksów. Prosze nie krępuj się w przeszukiwaniu naszych zasobów na stronie i oglądaniu naszej galerii. Jeśli masz jakieś pytania albo porady na temat strony możesz skontaktować się z nami - tutaj.
Wszystkie | Wy. buttonów
Prowadzący: Przemek & Ann
Działa od: 20 marca 2005
Sponsor: BFME Center
Status strony: Nieoficjalny

(c) Copyright 2005 / 2007
All Rights Reserved TRLegend.bfme.pl / Bfme.pl
  Opis   Fabuła gry   Przed premierą   Lokacje   Opis postaci   Głosy postaci   Stroje   Ekwipunek   Galeria
  Przed Premierą
  Fragmenty wywiadu z Crystal Dynamics
  Magazyn PSM3 (Zapowiedź)
  Mini wywiad z Eric Lindstrom
  Imponujący Tomb Raider: Underworld (Zapowiedź)
  Zwiedzanie Tajlandii (Zapowiedź)

Zapowiedź magazynu PSM3
Jest deszczowy wieczór, taki, którego się nie zapomina. Spadające z nieba krople opadają ciężko na roślinność dookoła. Gdzieś w oddali słychać głuchy grzmot. Gęste, burzowe chmury wiszą nisko na horyzontem, tylko pojedyncze błyskawice rozświetlają od czasu do czasu ponury krajobraz. Na tle tej apokaliptycznej sceny w oddali widać postać. To kobieta. Stoi samotnie, prężna i nieruchoma, jak posąg gotowy zmierzyć się z gniewem bogów zsyłających tę burzę. Jej ciało perfekcyjnie wyrzeźbione i umięśnione, jej ruchy pełne gracji. Niesprzyjająca pogoda nie robi na niej najmniejszego wrażenia. Wygląda, jakby czas się dla niej zatrzymał. Ścieżka, którą podąża, otulona tropikalnym listowiem prowadzi w kierunku odległego horyzontu pełnego lęku i obietnic. Jej pierwszy ruch zdradza wszystko, otulona mrokiem sylwetka wydaje się coraz bardziej znajoma. Wychodzi z ciemności, powraca z czyśćca. Droga do odkupienia jest długa, dłuższa niż do odrodzenia. Jednak ona jest już zdecydowana. Nie chce pokornie poddawać się ślepemu losowi. Nie może pozwolić sobie na błąd... Nie tym razem!

Na pierwszy rzut oka wydaje się, że ma wszystko, co potrzeba, by zakończyć swoją misję sukcesem. Wysokie buty okalają jej łydki, obcisłe szorty oraz dwa pistolety ukryte w kaburach zdobią jej biodra. Długi, ciemny warkocz tańczy na wietrze. Oto ona. Legenda powraca.

Lara rusza w drogę. W oddali słychać już odgłosy walki. Grupa uzbrojonych mężczyzn staje naprzeciwko gigantycznych panter. Nasza bohaterka bez chwili wahania dołącza się do bójki. Automatyczne namierzanie przeciwników, przewroty, salta, skoki uniki oraz precyzyjne strzały – to wszystko już znamy. Wiemy, że umiejętności waleczne Lary nigdy nie były jej najmocniejszym punktem. Z przykrością stwierdzamy, że w tej odsłonie niewiele się na tym polu zmieniło.

Możliwość namierzania więcej niż jednego przeciwnika naraz nie było złym pomysłem podobnie jak interaktywność środowiska, jednak nie tego szukaliśmy. Nawet jeśli możemy łapać elementy otoczenia i rzucać nimi w naszych wrogów, niewiele to zmienia i służy tylko jednemu celowi – oczyszczeniu pola walki i przystąpieniu do właściwej przygody. Przed nami, w tej apokaliptycznej atmosferze, pojawia się wizja wprost z tropikalnych lasów.

Witamy w nowym świecie Tomb Raidera. Witamy w starożytnych ruinach Mayan pełnych tajemnic i skarbów. Wyglądają jak gdyby pojawiły się znikąd, od lat nie odwiedzane, zapomniane, tworzą atmosferę pozornej niedostępności. Jednak Lara wie jak sobie z tym poradzić. Jej akrobatyczne umiejętności odbierają słowa. Teraz, prawie wszystko jest możliwe. Nawet najtrudniejsze skoki wykonuje z łatwością, wspinając się po stromych skałach i strzelając do wszystkiego, co stanie jej na drodze za jednym zamachem.

Lara zatrzymuje się na samym szczycie jednej ze świątyń by rozejrzeć się po okolicy. Dokładnie oblicza najkrótszą i najbezpieczniejszą drogę do swojego celu. Widać, że coś się w niej zmieniło. Stała się bardziej dojrzała, bardziej rozważna. Te cechy odzwierciedlają się w jej zachowaniu. Jej twarz wygląda na starszą, bardziej zahartowaną. Jej oczy zdradzają 30-letnie doświadczenie. Jednak nie przeszkadza to w zachwycaniu się jej wciąż atrakcyjnymi wdziękami.

Pochyla się nad przepaścią i zauważa, że deszcz pada jeszcze bardziej uciążliwie. Korzysta z okazji i używa spadających z nieba kropel aby oczyścić się z błota, które osiadło na niej podczas dotychczasowej podróży. Z tego miejsca widać jak deszczowa woda spływa ze skał wprost na skalną płytę niżej na ziemi. Świat gier video jeszcze nigdy nie widział tak wspaniałych efektów związanych z wodą i zjawiskami pogodowymi. Absolutnie genialne. Co więcej, sprawiają one, że wierzymy, iż skoro woda spływa pod płytę, oznacza to, że musi być pod nią jakieś przejście.

Rozglądamy się naokoło i zauważamy wielki kamień, balansujący na krawędzi skał tuż nad nami. Nasz ruch jest szybki i niezwykle logiczny. Nowa linka może być wystrzelona bardzo precyzyjnie, tak jak z kuszy. Jej końcówka wbija się w ścianę naprzeciwko podczas gdy sama linka ocierając się o niestabilny kamień, powoduje, że osuwa się on na płytę roztrzaskując ją na drobne kawałki. Wszystko to przepięknie animowane. Pod nami ukazuje się przepaść bogata w roślinność, korzenia oraz mistyczne kreatury skąpane w ciemności.

Mrok tam panujący przyprawia o gęsią skórkę. Światło pochodzące z latarki przypiętej do jej ramienia z trudem daje sobie radę z otaczającą nas głuszą. Wszechobecna cisza przerywana jest tylko przez cichy odgłos kropli deszczu i maleńkich owadów płoszonych nagłym wtargnięciem na ich teren. Nawierzchnia jest niezwykle ślizga a każdy krok grozi upadkiem na nieznany grunt. Po nieudanym skoku, nasza bohaterka musi szybko złapać się krawędzi skały i podciągnąć się na lepkim mchu, by ocalić się przed niechybną śmiercią.

Na samym dnie przepaści widoczne jest niewyraźne światło ujawniające niewielką wyrwę w ścianie. Tam właśnie znajduje się upragniony artefakt. Droga powrotna na górę wydaje się dużo prostsza. Po powrocie na powierzchnie zauważamy, że pogoda poprawiła się. Przestało padać, co sprawia, że bez problemu możemy dostać się teraz na platformę ponad nami. Naszym oczom ukazuje się skomplikowany mechanizm, który przypomina koło Zodiaku obracające się na trzech poziomach. Umieszczamy nowo zdobyty artefakt w odpowiednim miejscu i staramy się ułożyć coś, co wygląda na planety układu słonecznego. W ruinach Mayan, zaćmienie słońca powinno wyglądać imponująco. I tak rzeczywiście jest. W mgnieniu oka spod ziemi wyrastają ogromne kolumny ukazując wielką, skalną głowę smoka miotającą piekielne płomienie. Poniżej widzimy otwierające się, które odsłaniają drogę do głębi świątyni.

Nie ma czasu do stracenia, wygląda na to, że ten mechanizm działa na czas. Ruszamy z kopyta w stronę naszego celu, unikając spadających skał. W ostatniej chwili przebiegamy przez zamykające się drzwi i zatrzymujemy się gwałtownie nad krawędzią przepaści wypełnioną ostrymi jak sztylet kolcami. Skarb świątyni Mayas nie jest daleko, jednak pułapki jakie czekają na Larę są teraz jeszcze bardziej niebezpieczne niż kiedykolwiek wcześniej.

Lara jest piękna jak nigdy. Lokacje przyprawiają o zawrót głowy. Mogłyby posłużyć jako przykład dla programistów innych gier w przyszłości. Scenki przerywnikowe i animacje są znakomicie wyreżyserowane a oświetlenie poszczególnych leveli zachwyca naturalnością i stwarza niesamowity klimat. Jednym słowem jesteśmy zachwyceni tym, co widzieliśmy do tej pory, jednak jest jeszcze zbyt wcześnie by móc powiedzieć coś więcej na temat ogólnego kształtu gry.

Wszystko wskazuje na to, że to będzie kolejny wielki powrót Lary. System gry został mocno ulepszony, szczególnie inteligencja przeciwników. Nawet jeśli widzieliśmy jak dotąd tylko pantery i garstkę uzbrojonych oprychów, oficjalnie potwierdzono obecność większej ilości wrogów w ostatecznej wersji gry. Udało nam się również zobaczyć niektórych bossów (jednak wciąż na wczesnym etapie prac). Imponujące potwory w stylu God of War połączonym z Science Fiction, epickie walki oraz niebanalne zagadki i łamigłówki – to wszystko czeka na nas tuż za rogiem...

Czekają również nowe lokacje, nie zwiedzane jeszcze w poprzednich częściach gry: Australia, Easter Island, Vatican City oraz Rzym, a także Mezopotamia oraz levele podwodne.


Posiadłość Państwa Croft

Najbardziej znana angielska posiadłość wraca w wielkim stylu. Główne miejsce treningów Lary przeszło gruntowny remont. Istnieje duża szansa, że zwiedzając ją traficie do wypełnionego po brzegi gadżetami i pojazdami rodem z filmów Jamesem Bondem R&D Room. Jednym z największych sekretów nowego Tomb Raidera to totalna jedność pomiędzy środowiskiem i postępem w grze. Wszystko zostało zaprojektowane tak, by elementy scenerii stymulowały poczynania gracza. Zagadki mają być na naprawdę wysokim poziomie. Aby je rozwiązać będziemy musieli brać pod uwagę wszystko, co nasz otacza, gdyż architektura dookoła będzie oferować sporo możliwości. Niektóre mechanizmy są niezwykle skomplikowane i przyjdzie nam spędzić sporo czasu i odwiedzić wiele sekretnych pasaży aby dojść do tego jak je obsługiwać. Aby nam w tym pomóc, będziemy mieć również możliwość korzystania ze zmotoryzowanych pojazdów.

Dobra wiadomość dla tych, którzy lubią się spieszyć. Lara będzie mogła biegać sprintem i wykonywać przy tym niezwykle efektowne skoki. Także przedmioty znalezione po drodze okażą się przydatne jak nigdy dotąd. Na przykład: jeśli Lara znajdzie na swojej drodze włócznię, może używać jej w walce lub wbić w ziemię i użyć jako słupka, dzięki któremu będzie mogła wznieść się na wyższe poziomy. Dla tych nastawionych sceptycznie: aby uniknąć frustracji i desperacji u niektórych graczy, na ekranie będą pojawiać się podpowiedzi oraz system pomocy, który sprawi, że nie ominie nas żadna istotna rzecz.

Tomb Raider Underworld nie ukaże się wcześniej niż przed końcem 2008 roku. Wciąż jest w trakcie tworzenia. Nowy engine oraz możliwości konsol nowej generacji obiecują intensywną i bogatą w atrakcje przygodę.