Mini wywiad z Eric Lindstrom producentem Tomb Raider: Underworld, który opowiada nam o nowych przygodach Lary Croft.
Eric: Nazywam się Eric Lindstrom i jestem dyrektorem kreatywnym Tomb Raider: Underworld.
Zakres ruchów Lary jest szerszy niż kiedykolwiek. Potrafi o wiele więcej niż dotychczas gdyż system walki został znacznie usprawniony, m.in. może niezależnie celować dwoma pistoletami. Jest też nowy system ruchów "adrenalinowych", rodzaj mini-gry na refleks. Otoczenia są większe i bardziej złożone, a zagadki rozciągaj się na wielkie obszary, które dziewczyna zwiedza w trakcie swoich podróży.
Ogólnie chodzi nam o to, żeby konsole nowej generacji sprostały jej reputacji, a nie odwrotnie.
Jaka jest fabuła Underworlda?
Eric: Lara poszukuje Młotu Thora. Dowiaduje się, że ten przedmiot naprawdę istnieje i zaczyna szuka go po całym świecie. Artefakty których szuka zostały ukryte przez późniejsze cywilizacje. Kiedy wyjeżdża do Meksyku, odnajduje głęboko zakopane ruiny. Okazuje się, że Majowie ukryli je pod swoimi budowlami. Wkracza więc do podziemi starożytnych cywilizacji, szukając artefaktów ukrytych głęboko pod nimi.
To wasza trzecia gra z tej serii. Mówiłeś, że chcecie połączyć dwie poprzednie, o co w tym chodzi?
Eric: Legenda była grą action-adventure, szybko idącą do przodu, a Anniversasy za to oferował spokojne, klimatyczne penetrowanie podziemi.
Chcieliśmy zachować ekscytujące zagadki i wrażenie bycia samotnym poszukiwaczem skarbów, ale dać też szybką narrację i zdecydowane tempo akcji.
Tempo kasowego filmu przygodowego, dajce poczucie wolności i odkrywania tajemnic.
Lara Croft to dalej jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci i wszyscy wypowiadają się na jej temat bardzo ciepło.
Dużą rolę odgrywa eksploatacja pod wodą?
Eric: Tak, chcieliśmy więcej różnorodności, więc wysłaliśmy ją nad Morze Śródziemne. Będzie więcej etapów pod wodą, z butlą gazową i bez - ale musicie na to poczekać.
Krzysztof Gonciarz i Lukasz Malik
TVGRY.pl
|